NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2002/2003
Data: 2002-08-31
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 5
Widzów: 3000
Sędzia: Marcin Borski
Związek: Warszawa

 Zagłębie - trener
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jarosław Krupski 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
90
 
 Bogdan Zając 
0
90
 
 Marek Zając 
0
90
 
 Krzysztof Kazimierczak 
0
75
 
 Jarosław Krzyżanowski 
0
90
 
 Paweł Drumlak 
0
46
 
 Ireneusz Kowalski 
46
90
 
 Artur Andruszczak 
75
90
 
 Zbigniew Grzybowski 
0
90
 
 Olgierd Moskalewicz 
0
90
 
 Grzegorz Niciński 
0
90
 
 Arkadiusz Klimek 
0
65
 
 Enkeleid Dobi 
65
90
 
14 Piłkarzy
0
3
0
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Marcin Bęben 
0
90
 
 Robert Górski 
0
90
 
 Roman Madej 
0
90
 
 Wojciech Myszor 
0
90
 
 Radim Sáblík 
0
90
 
 Wojciech Grzyb 
0
90
 
 Przemysław Pluta 
0
90
 
 Paweł Sibik 
0
90
  
 Wojciech Górski 
0
89
 
 Piotr Rocki 
0
84
 
 Rafał Jarosz 
84
90
 
 Dariusz Kłus 
89
90
 
 Jacek Ziarkowski 
0
77
 
 Michał Chałbiński 
77
90
 
14 Piłkarzy
1
6
0

Opis meczu:

To miał być przełomowy mecz. Po trzech kolejnych pechowych porażkach Zagłębie Lubin miało odzyskać skuteczność i rozpocząć marsz w górę tabeli. Nic przełomowego jednak nie nastąpiło. Lubinianie zagrali najsłabszy mecz w tym sezonie i przegrali z bardziej wyluzowanymi rywalami z Wodzisławia.

Od samego początku było widać towarzyszące meczowi napięcie. W Zagłębiu zaszły zmiany w składzie. Dotychczasowy pewniak Ireneusz Kowalski przesiedział pierwszą połowę na ławce rezerwowych, od pierwszej minuty zagrał zaś Arkadiusz Klimek. Lubinianie wyglądali na bardzo skoncentrowanych, dla nich wszak nie mógł dziś paść inny wynik, jak tylko zwycięstwo. Gra toczyła się ostrożnie, piłkarze wymieniali podania w środku pola. Dopiero po 10 minutach lekką przewagę uzyskało Zagłębie - niecelnie strzelali Drumlak i Grzybowski. Chwilę później inicjatywę przejęli gracze Odry i nie oddali jej praktycznie do końca pierwszej połowy. Po kolei Jarosława Krupskiego zaskoczyć starali się: Sławomir Pluta (trzykrotnie), Paweł Sibik z rzutu wolnego oraz dawny gracz Zagłębia - Wojciech Górski. Lubinianie stworzyli jeszcze tylko jedną sytuację, jednak lekki strzał Olgierda Moskalewicza bez trudu wybronił Bęben.

Początek drugiej połowy to lekkie ożywienie gry za sprawą zmiany Pawła Drumlaka na Ireneusza Kowalskiego. Jednak chwilę potem minorowe nastroje na boisku. Ewidentne zagranie ręką Jarosława Krzyżanowskiego na polu karnym i sędzia dyktuje jedenastkę dla Odry. Przed Krupskim staje Paweł Sibik, strzela w lewy róg i trafia, choć może mówić o dużym szczęściu, bo bramkarz Zagłębia miał przez chwilę piłkę na rękach. Lubinianie desperacko wychodzą do przodu szukać szansy na wyrównującego gola, ale wodzisławianie grają bardzo dobrze w obronie i co chwila wyprowadzają groźne kontry. W drużynie trenera Wieczorka bryluje Wojciech Górski. Szanse na gola dla Zagłębia marnują: Grzybowski, Klimek, Niciński. Po serii nieudanych zagrań trener Nawałka zdejmuje z boiska Arkadiusz Klimka. Na jego miejsce wchodzi Dobi, ale nic się nie zmienia. Odra doskonale radzi sobie z asekurowaniem własnej bramki, a Zagłębie razi nieskutecznością. Tuż przed końcem świetną okazję na gola dla wodzisławian ma jeszcze Rocki, ale strzela ponad poprzeczką. Mecz kończy się dramatyczną próbą zdobycia gola z rzutu wolnego przez Kowalskiego, ale piłka trafia w mur nie osiągając celu.

Pomeczowe wypowiedzi:

Ryszard Wieczorek: Chłopcy rozegrali kolejne dobre spotkanie. Jestem zadowolony z tego, że z meczu na mecz grają coraz lepiej. W takiej sytuacji nie ma co wiele mówić, trzeba ich po prostu pochwalić.

Adam Nawałka: Trudno być z czegokolwiek zadowolonym gdy przegrywa się czwarty raz z rzędu. Jednak nie należy popadać w grobowy nastrój. Wszystko jest pod kontrolą. Cieszę się, że mamy teraz dwutygodniową przerwę w rozgrywkach ligowych, bo będę mógł ten czas poświęcić na lepsze przygotowanie piłkarzy. Na pewno trzeba zrobić coś z psychicznym nastawieniem zawodników, ale ćwiczyć będziemy przede wszystkim grę. To nie jest zgrupowanie ratunkowe, od samego początku sezonu planowaliśmy ten wyjazd i pojechalibyśmy nawet gdyby chłopcy wygrali ostatnie mecze. Dwa tygodnie to dużo czasu. Wcześniej przed sezonem ćwiczyliśmy tylko trzy tygodnie i były dobre tego efekty. Mecz nam nie wyszedł, ale teraz może być już tylko lepiej. Jestem przygotowany na presję mediów i kibiców, spokojnie patrzę w przyszłość.

Paweł Sibik: Piłkarze Zagłębia dzisiaj bardzo się starali i mieli po prostu pecha. Uważam za niesprawiedliwe oceny lubińskich kibiców, którzy domagają się powrotu niektórych graczy do Krakowa. Sam byłem kiedyś w takiej sytuacji i wiem jak im cięzko. Zespół jest dopiero układany i na pewno będzie grać lepiej, czego lubinianom serdecznie życzę.

Piotr Rocki: Chłopcy grają, bo chcą grać. Jest dobrze, są wyniki. Na razie gramy jak możemy najlepiej. Zimą zobaczymy ile będzie punktów i wówczas być może postawimy sobie jakieś wyższe cele. Po cichu można chyba myśleć już o pucharach.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Paweł Sibik
27 głosów


Galeria zdjęć z meczu:
 (786)   (600)  
 (597)   (578)  
 (568)   (566)  
 (553)   (539)  
 (512)   (476)  

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A