NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2001/2002
Data: 2001-09-15
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 8
Widzów: 2000
Sędzia: Robert Werder
Związek: Warszawa

 Zagłębie - trener Stefan Majewski
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Robert Mioduszewski 
0
90
 
 Marcin Adamski 
0
90
 
 Robert Bubnowicz 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
90
  
 Piotr Przerywacz 
0
90
 
 Tomasz Romaniuk 
0
90
 
 Nerijus Radžius 
0
65
 
 Krzysztof Wołczek 
70
90
 
 Zbigniew Szewczyk 
0
90
 
 Jarosław Krzyżanowski 
0
70
 
 Ireneusz Kowalski 
65
90
 
 Aleksandr Osipowicz 
0
90
 
 Enkeleid Dobi 
0
82
  
 Bogusław Lizak 
82
90
 
14 Piłkarzy
2
2
0
 Widzew - trener
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Adam Piekutowski 
0
90
 
 Daniel Bogusz 
0
90
 
 Mariusz Jop 
0
90
 
 Sławomir Rutka 
0
90
 
 Przemysław Urbaniak 
0
90
 
 Paweł Bocian 
0
34
 
 Rafał Kaczmarczyk 
0
90
 
 Patryk Rachwał 
0
90
 
 Sergiusz Wiechowski 
0
90
 
 Marcin Zając 
0
90
 
 Sławomir Gula 
0
46
 
 Robert Wilk 
46
90
 
 Sławomir Suchomski 
34
90
 
13 Piłkarzy
0
4
0

Opis meczu:

Przy takiej grze jaką ostatnio prezentuje Zagłębie w zasadzie nie ma sensu oglądać spotkań na żywo. Na boisku kompletnie nic się nie dzieje, gra nie zachwyca, a jedyne emocje odczuwa się dopiero dzień później - patrząc na tabelę po danej kolejce. Co prawda nasza drużyna zdobywa punkty, ale to co pokazuje dalekie jest od przyzwoitego poziomu gry w piłkę nożną.

Nie da się ukryć, że zespół pod wodzą nowego trenera gra zupełnie inaczej niż za czasów Mirosława Jabłońskiego. Wówczas to nasi piłkarze mieli słabe pierwsze połowy, ale błyszczeli w drugich. Teraz jest na odwrót. Po zadawalającej grze do przerwy następuje nagła niemoc i wyczekiwanie na koniec meczu. Sprawia to, że kibice opuszczają stadion nieusatysfakcjonowani, a często nawet rozczarowani.

Dzisiejszy mecz publiczność skwitowała oklaskami - tyle, że był to aplauz ironiczny, czego piłkarze zdali się nie zauważyć. Przez cały mecz z trybun padały zabawne komentarze na temat niemocy naszych piłkarze - "Koniu na Służewiec!". Kibiców najbardziej "rozbawił" Bogusław Lizak, który wchodząc na 8 minut przed końcem, próbował bezskutecznie podwyższyć rezultat dużo biegając, lecz często nie sięgając nawet piłki.

Jedynie pierwsze 20 minut gry można zaliczyć do udanych. Wówczas to szybko strzelona przez Dobiego bramka, po której zdjął on swoją koszulkę i zawiesił na chorągiewce; oraz gol Manuszewskiego, "ustawiły" dalszy przebieg spotkania. Naszym piłkarzom udało się utrzymać korzystny rezultat aż do końca, w efekcie czego awansowali oni na 3 miejsce w tabeli.

R E K L A M A
Piłkarz meczu


 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A