NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2001/2002
Data: 2001-09-29
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 10
Widzów: 2000
Sędzia: Robert Małek
Związek: Zabrze

 Zagłębie - trener Stefan Majewski
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jędrzej Kędziora 
0
90
 
 Marcin Adamski 
0
90
 
 Edward Cecot 
0
90
  
 Nerijus Radžius 
0
90
 
 Tomasz Romaniuk 
0
90
  
 Jacek Manuszewski 
0
82
 
 Robert Bubnowicz 
0
44
 
 Krzysztof Wołczek 
82
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
90
   
 Jarosław Krzyżanowski 
0
90
 
 Zbigniew Szewczyk 
0
90
 
 Marcin Kubsik 
44
90
 
 Aleksandr Osipowicz 
0
69
 
 Bogusław Lizak 
69
90
 
14 Piłkarzy
4
1
0
 KSZO - trener
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Paweł Kapsa 
0
90
 
 Zbigniew Kowalski 
0
90
 
 Rafał Lasocki 
0
90
  
 Jarosław Popiela 
0
74
 
 Dariusz Pietrasiak 
0
46
 
 Przemysław Cichoń 
46
84
 
 Tadeusz Krawiec 
0
90
 
 Sérgio Leândro Seixas San... 
0
90
 
 Zbigniew Wyciszkiewicz 
0
90
 
 Łukasz Gorszkow 
0
46
 
 Artur Toborek 
74
90
 
 Wojciech Małocha 
0
90
 
 Tomasz Żelazowski 
0
90
   
 Bogdan Pikuta 
46
90
 
14 Piłkarzy
3
3
1

Opis meczu:

Taki mecz jak dzisiejszy zdarza się bardzo rzadko. To, co przeżywali dzisiaj na trybunach kibice, to był istny horror. Nastroje zmieniały się jak w kalejdoskopie: od euforii i pewności siebie do poczucia klęski i smutku. Nie mniej jednak faktem, iż mimo wcale nie rewelacyjnej gry, Zagłębie pokazało waleczność i wygrało w ostatniej chwili z KSZO Ostrowiec 4:3.

Od samego początku widać było, że dzisiejsze spotkanie będzie inne od dotychczasowych. Kibiców zdziwiło, że na bramce stanął Jędrzej Kędziora, a w ataku wystąpił tylko jeden napastnik. Stan taki jest efektem plagi kontuzji, jaka ostatnio trapi zespół. Z tego powodu na ławce rezerwowych zasiadło tylko czterech zawodników!

Wydawać by się mogło, że z jednym graczem napadu - Aleksandrem Osipowiczem, który zresztą jak zwykle marnował dogodne sytuacje, nie uda się tego meczu wygrać, ani strzelić w nim bramki. Rzeczywistość pokazała jednak, że świetnie z tego zadania wywiązują się inni gracze. Pierwszy trafił obrońca Edward Cecot, później gola zdobyli jeszcze: Tomasz Romaniuk z rzutu karnego i dwa razy pomocnik Ireneusz Kowalski, w tym razem po przepięknie wykonanym rzucie wolnym.

Ten mecz można spokojnie nazwać meczem bramkarzy. Niestety obaj panowie wystąpili tutaj w negatywnej roli. Jędrzej Kędziora i Paweł Kapsa solidarnie zawinili przy dwóch golach strzelonych przez każdą z drużyn. Dzięki temu jednak zyskało widowisko, gdyż nie było gry na czas i bronienia korzystnego rezultatu - prowadzeniem strony wymieniały się co kilkanaście minut.

R E K L A M A
Piłkarz meczu


 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A