NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2002/2003
Data: 2003-05-24
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 28
Widzów: 1200
Sędzia: Robert Werder
Związek: Warszawa

 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Grzegorz Szamotulski 
0
90
 
 Jarosław Bieniuk 
0
90
 
 Bartłomiej Konieczny 
0
90
 
 Tomasz Sokołowski II 
0
90
 
 Dawid Kucharski 
0
46
 
 Veselin Đoković 
46
90
 
 Robert Bednarek 
84
90
 
 Jacek Dembiński 
0
90
  
 Dariusz Gęsior 
0
90
 
 Krzysztof Kowalczyk 
0
90
 
 Marek Zieńczuk 
0
84
  
 Tomasz Dawidowski 
0
90
 
 Remigiusz Sobociński 
0
74
 
 Grzegorz Król 
74
90
 
14 Piłkarzy
2
2
0
 Zagłębie - trener Adam Topolski
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jarosław Krupski 
0
90
 
 Krzysztof Kazimierczak 
0
90
 
 Nerijus Radžius 
0
90
 
 Bogdan Zając 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
66
 
 Jarosław Popiela 
46
90
 
 Grzegorz Bartczak 
66
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
90
 
 Andrzej Szczypkowski 
0
90
  
 Jarosław Krzyżanowski 
0
59
 
 Artur Andruszczak 
0
46
 
 Arkadiusz Klimek 
0
90
 
 Cristiano Pereira da Souz... 
0
90
  
 Olgierd Moskalewicz 
59
90
 
14 Piłkarzy
2
2
0

Opis meczu:

W pierwszej części meczu gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy opanowali środek pola. Szybkie i dokładne podania Kowalczyka, często otwierały wronianom drogę do bramki Zagłębia. Na pierwsze efekty przewagi Amiki nieliczna zgromadzona publiczność musiała czekać zaledwie do 10 minuty. Wówczas to, po kontrowersyjnym faulu na Dawidowskim, piłkę dwadzieścia metrów przed bramką Krupskiego ustawił Kowalczyk. Po gwizdku arbitra wysunął ją Zieńczukowi, a ten bardzo silnym uderzeniem znalazł lukę w lubińskim murze i trafił do siatki obok bezradnego lubińskiego golkipera. Druga bramka dla wronian padła w 30 minucie. Po rzucie rożnym do piłki przed polem karnym dopadł Dembiński i nie zastanawiając się zbyt długo, uderzył w środek bramki, dokładnie tam, gdzie stał Krupski. Gdy wszystkim się wydawało, że bramkarz Zagłębia pewnie złapie piłkę, ta odbiła mu się od klatki piersiowej i wpadła do siatki. W wyniku fatalnego kiksu Amica prowadziła już 2:0. Zrobiło się bardzo nerwowo i na tyle dramatycznie, że w pierwszej odsłonie Zagłębie nie potrafiło stworzyć poważnego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Szamotulskiego. Kilkukrotnie trafić próbowali Klimek i Brasilia, ale pozbawieni wsparcia kolegów, nie byli w stanie odwrócić losów spotkania.

Po zmianie stron gra obu drużyn znacznie się ożywiła i znudzona widownia oglądała efektowniejszy mecz. Ciekawiej było głównie za sprawą Zagłębia, które drugie 45 minut rozpoczęło bardzo ofensywnie. Wprawdzie pierwszą groźna sytuację w 50 min stworzyli gospodarze, ale strzał Dembińskiego pewnie obronił Krupski. W 53 minucie było już tylko 2:1. Na wysokości pola karnego Klimek wślizgiem odebrał piłkę Koniecznemu i zagrał wzdłuż bramki. Tam nadbiegający Brasilia, nie miał najmniejszych problemów z trafieniem do siatki. Sporo kontrowersji na trybunach i wśród piłkarzy Amiki wywołała sytuacja z 58 minuty. Wstrzelona w pole karne piłka trafiła w rękę interweniującego Bogdana Zająca, jednak bardzo dobrze prowadzący zawody Robert Werder, nakazał grać dalej nie dopatrując się przewinienia lubińskiego defensora. Decydująca o losach meczu okazała się 83 minuta. Wprowadzony na boisko w drugiej części meczu Jarosław Popiela, dośrodkował w pole karne tuż pod nogi niepilnowanego Szczypkowskiego. Ten widząc Szamotulskiego stojącego na 2 metrze, technicznym strzałem posłał piłkę w długi róg, lobując bramkarza gospodarzy. W końcówce bardzo groźnie zapowiadającą się akcje Brasili nieprzepisowo przerwał Bednarek, za co został ukarany żółtą kartką.

Podsumowanie: pierwsza połowa nudna i niemrawa. Amica prowadzi 2:0, ale jest to prowadzenie przypadkowe, nie wynikające wcale z lepszej gry. Zagłębie podłamane utratą dwóch bramek, radzi sobie mało przebojowo i nie może znaleźć sposobu na drugą linię gospodarzy. Po przerwie znacznie odważniejsza i zdecydowana gra lubinian. Bardzo dobre zmiany dają Popiela i Bartczak. Amica słabnie z minuty na minutę, co wykorzystuje nasz zespół. Świetna postawa Klimka i gra "do końca" dają efekt w postaci pierwszej bramki. Druga jest zasługą odzyskującego ostatnio wysoką formę Andrzeja Szczypkowskiego (jego piąty gol w sezonie).

R E K L A M A
Piłkarz meczu



Wasze komentarze:
(25.05.2003) - hool_s (62.87.218.219): Szczypek jest ekstra... tak fajnie klepnął na lobik sobie ta piłeczke... super... a pierwszą bramkę wypracował calkowicie Arek Klimek za co mu wielkie dzieki.
(25.05.2003) - aco (217.144.192.93): Klamas jest wielki......pozdrowionka dla reszty...szkoda tylko,że z Popieli będziemy mieć prawdziwy pożytek dopiero w następnym sezonie....ale brawo , brawo Jarek
...
(25.05.2003) - tom (62.111.217.162): Widac ze zespol w koncu sie przelamal.Pod wodza Topoolskiego jeszcze nie przegrali.Tak dalej.Remis wywalczylismy poprzez walke do konca.Brawa dla pilkarzy!
(25.05.2003) - fredi (62.87.214.218): No teraz po tym meczu można powiedziec że jak byśmy grali tak na początku to mogły by być puchary ! Nigdy nie spadniemy !
(25.05.2003) - MIsiek (62.87.214.158): Szczypek wyrasta na czarnego konia naszej druzyny. Tak dalej !!!
(25.05.2003) - Amicus (212.244.156.98): Pierwsza bramkę to wam nasz obrońca Konieczny wypracował...
(25.05.2003) - shenron_li (217.98.149.119): AMICUS a 2 bramke dla was ,,wypracowal" wam nasz bramkarz takze jest kwita :)
(25.05.2003) - Seba W (217.30.138.231): Szczypek edzie zastępcą Żurawia !
Obrońca przydatny
(29.05.2003) - sfinks (62.87.214.138): zaglebie damy rady,pokonajcie legie unas to pozostaniemy w lidze

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A