NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2002/2003
Data: 2003-05-31
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 29
Widzów: 4000
Sędzia: Tomasz Pacuda
Związek: Częstochowa

 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Mariusz Liberda 
0
90
 
 Ivica Križanac 
0
90
 
 Mariusz Pawlak 
0
90
 
 Marcin Łukaszewski I 
0
46
 
 Igor Kozioł 
0
90
 
 Sebastian Mila 
0
90
 
 Radosław Sobolewski 
0
90
 
 Piotr Piechniak 
0
78
  
 Łukasz Gorszkow 
46
90
 
 Marcin Zając 
58
90
  
 Piotr Rocki 
78
90
  
 Bogdan Prusek 
0
90
 
 Grzegorz Rasiak 
0
90
 
 Andrzej Niedzielan 
0
58
  
14 Piłkarzy
4
0
0
 Zagłębie - trener Adam Topolski
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jarosław Krupski 
0
90
 
 Krzysztof Kazimierczak 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
90
 
 Jarosław Popiela 
0
90
 
 Nerijus Radžius 
0
90
 
 Bogdan Zając 
0
90
 
 Grzegorz Bartczak 
24
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
90
 
 Jarosław Krzyżanowski 
0
56
 
 Andrzej Szczypkowski 
0
24
 
 Krystian Kalinowski 
65
90
 
 Arkadiusz Klimek 
0
90
 
 Cristiano Pereira da Souz... 
0
65
 
 Wojciech Olszowiak 
56
61
 
14 Piłkarzy
0
0
1

Opis meczu:

W słoneczne sobotnie popołudnie piłkarzom Zagłębia przyszło się zmierzyć w Grodzisku Wielkopolskim z tamtejszą Dyskobolią. Gracze z Lubina jechali tam jako drużyna niepokonana od 4 spotkań, jednak to gospodarze byli zdecydowanym faworytem potyczki. Mecz był bardzo ważny dla obu zespołów. Zagłębie chcąc zachować realne szanse na utrzymanie się w lidze bez konieczności rozgrywania spotkań barażowych musiało ten mecz wygrać. Gospodarze powinni zakończyć pojedynek zwycięstwem, jeśli chcieli poważnie myśleć o europejskich pucharach.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od groźnej sytuacji dla Zagłębia, które już w 10 min meczu mogło zdobyć prowadzenie. Rozgrywający dobre spotkanie Ireneusz Kowalski długim podaniem uruchomił Brasilię, jednak ten znajdując się w polu karnym, był naciskany przez obrońców posłał i piłkę obok bramki Liberdy. W 13 minucie utracie bramki zdołał zapobiec Jarosław Krupski, ofiarnie interweniując po strzale bardzo dobrze dysponowanego Sebastiana Mili, jednak 3 minuty później musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Po dośrodkowaniu z prawej strony Piechniaka, piłka trafiła do znajdującego się 8 metrów przed bramką Zagłębia Andrzeja Niedzielna, który niepilnowany posłał ją tuż obok bezradnego lubińskiego golkipera. W 24 minucie z powodu kontuzji boisko opuścić musiał Andrzej Szczypkowski, trafiony chwilę wcześniej butem piłkarskim w głowę. Dobrze grające Zagłębie jeszcze w pierwszej odsłonie meczu mogło doprowadzić do wyrównania, jednak pomimo kilku dogodnych sytuacji ani Brasilia ani Arkadiusz Klimek nie potrafili pokonać Liberdy.

Decydująca dla losów spotkania okazała się 61 minuta. Wówczas to wprowadzony 5 minut wcześniej Wojciech Olszowiak brutalnie i bezmyślnie sfaulował Kriżanica, za co arbiter spotkania Tomasz Pacuda ukarał go czerwonym kartonikiem. Nie mające nic do stracenia Zagłębie, ostro ruszyło do przodu dążąc do wyrównania i narażając się tym samym na groźne kontrataki gospodarzy. Pierwszy z nich w 67 minucie zakończył celnym strzałem, wprowadzony kilka minut wcześniej, Marcin Zając. Kolejna bramka dla gospodarzy padła w 75 minucie, a jej autorem był Piotr Piechniak. W tym czasie, grający w osłabieniu lubinianie, pomimo licznych prób ataków, nie potrafili poważniej zagrozić bramce Liberdy. Na przedzie bardzo dobrze współpracowali ze sobą Arkadiusz Klimek i Krystian Kalinowski (zastąpił kontuzjowanego Brasilię), jednak pozbawieni wsparcia, nie mogli poważniej zagrozić bramce Groclinu. Czwarta bramka dla Dyskoboli padła w 90 minucie, a jej autorem był Piotr Rocki. Chwilę po tym arbiter zakończył spotkanie a piłkarze Zagłębia pobiegli podziękować za doping licznej grupie lubińskich kibiców, którzy przez cały mecz wspierali swoją drużynę.

Podsumowanie: spotkały się zespoły walczące o zupełnie różne cele: Groclin o udział w pucharach, a Zagłębie o wydostanie się ze strefy barażowej. Pierwsza część spotkania była bardzo wyrównana. Bramka dla gospodarzy padła po jedynym w tej części spotkania błędzie lubińskiej defensywy, która pozostawiła bez opieki Andrzeja Niedzielna. Późniejsze próby wyrównania kończyły się na liniach defensywnych gospodarzy i bardzo dobrze dysponowanym tego dnia Mariuszu Liberdzie. W drugiej części meczu Zagłębie, dążąc do wyrównania, grało trójką napastników. Bezmyślny faul Olszowiaka pokrzyżował szyki i kolejne bramki dla gospodarzy były już tylko kwestią czasu.

Konferencja prasowa trenerów:

Bogusław Kaczmarek: Zagłębie mogło strzelić dwie bramki, a my osiem. Mimo że strzeliliśmy cztery, to nie wszystko nam wychodziło w ataku. Zdaję sobie sprawę, że do gości dochodziły niepomyślne dla nich wieści z Warszawy, gdzie Ruch prowadził momentami z Legią. To musiało wpłynąć na nich deprymująco. Ściągnąłem z boiska Andrzeja Niedzielana, ponieważ brał antybiotyki i przy takim upale nie chciałem go osłabiać. Cichym bohaterem był Radosław Sobolewski, który pokazał jak powinien grac pomocnik.

Adam Topolski: W ostatnich kilku spotkaniach pokazaliśmy się z dobrej strony i liczyłem, że również w Grodzisku powalczymy o dobry rezultat. Pierwsza bramka padła po błędzie Kazimierczaka, który nie upilnował Niedzielana. Zejście Olszowiaka z boiska nie przyczyniło się do naszej wysokiej porażki, bowiem całą drużyna zagrała już po przerwie słabo.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Galeria zdjęć z meczu:
Przyjechali - pośpiewali ... (2005)  To już jest koniec! (1141)  
Przyjechali (954)  Fanatics Dyskobolia (802)  
Young fans (772)  Ultras (680)  
Pirotechnika (621)  Bobo bez czapki (581)  
Boli głowa boli (567)  Wreszcie puchary! (487)  


Wasze komentarze:
(1.06.2003) - (62.87.216.169): Zajac pilkarzem meczu.Chyba sam na siebie glosuje.
(3.06.2003) - m (62.87.254.252): Groclin pokazal Zaglebiu gdzie jest ich miejsce w szeregu - czyli na samym koncu. I nie ma w tym przypadku!
Z takimi marnotami trudno bedzie wygrac barazowe mecze o I lige.
(3.06.2003) - amateo (62.87.213.52): ZAGŁEBIE TO PSEUDOAMATORZY.- OLSZOWIAKOWI BRAK OGRANIA - GDYBY PODWINĄŁ JEDNA NOGE I ZGARNĄŁ PIŁKE TO KRIZANIEC DOSTAŁBY ZOŁTKO ZA SYMULACJE !!!

MECZ BEZNADZIEJNY - NAJSŁABSZY KLIMEK. BRASILIA ZSZEDŁ BO Z NIE MOGŁ JUZ Z NIM GRAĆ
PS ABY UCIAC ZBEDNE KOMENTARZE - BYŁEM NA MECZU

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A